Zdjęcie wpisu Sławoborze w dwóch wojnach

Sławoborze (Stolzenberg, Stoltenberg) to niewielka wieś na Pomorzu, w powiecie Świdwińskim. Sielska wieś w której spędziłem dzieciństwo i z którą wciąż czuję się związany. Jako dziecko często bawiliśmy się w wojnę. Zastanawiałem się wtedy nad przeszłością Sławoborza. II wojna światowa wydawała się całkiem nieodległa. Przypominał nam o niej pomnik (znajdował się wtedy jeszcze na skrzyżowaniu ulic Świdwińskiej, Lipowej, Kołobrzeskiej i Białogardzkiej) i tablica pamiątkowa na ośrodku zdrowia. Ale co było wcześniej? Nooo mieszkali tutaj Niemcy... i to wszystko. Wydawało się, że dalsza przeszłość gnie w pomroce dziejów. Nikt z nauczycieli nie kwapił się by poszukać i opowiedzieć dzieciom co działo się na tych terenach dawniej. Strasznie szkoda.

Księstwo Pomorskie miało położenie strategiczne, nic więc dziwnego, że była teatrem wielu wojen: trzydziestoletniej (1618 - 1648), dwóch wojen północnych (1655 - 1660 i 1700 - 1721), skańskiej (1675 - 1679), siedmioletniej (1756 - 1763) oraz napoleońskiej operacji pomorskiej w 1807 roku. Jedną z ważniejszych twierdz był Kołobrzeg (Colberg, Kolberg). A najkrótsza droga z Nowej Marchii do Kołobrzegu prowadzi właśnie przez Sławoborze.

Sławoborze w XVII i XVIII wieku jest wioską i nie ma większego znaczenia strategicznego poza drogą i mostem przerzuconym przez Pokrzywnicę (Krummes Wasser, Grom Water). Nie miało też takiego "szczęścia" jak Sarbinowo (Zorndorf), pod którym doszło do spektakularnej bitwy w 1758 roku. Jednak przy okazji walk o Kołobrzeg, przez Sławoborze przetoczyły się wojska i dochodziło do potyczek. Niestety żadna z nich nie została upamiętniona, bo i nie były to znaczące starcia. Jednak zapisały się na kartach historii Naszej miejscowości i warto je przedstawić bliżej.

Potyczka pod Falkenbergiem 1630 (wojna trzydziestoletnia)

Zacznijmy od szerszego kontekstu. Wojna trzydziestoletnia (Bellum tricennale 1618 - 1648) była wojną o zasięgu europejskim, między protestanckimi państwami Świętego Cesarstwa Rzymskiego (I Rzeszy) a katolicką dynastią Habsburgów. Toczyła się głównie na terytorium Rzeszy a Pomorze Zachodnie było regionem, który został dotknięty największymi zniszczeniami. Książę Bogusław XIV (ostatni z dynastii Gryfitów) próbował zachować neutralność w rozpalającym się konflikcie. Był to jednak zmierzch księstwa, a brak potomków władcy zapowiadał rozbicie kraju. W 1626 roku Szwedzi zaczęli rekrutować żołnierzy w księstwie, a przez jego tereny kilkakrotnie przedostawały się oddziały szwedzkie z terenu Rzeczpospolitej, ruszający na odsiecz protestanckim księstwom północnych Niemiec. Bogusław XIV wniósł protest a także zaoferował wojskom cesarskim 60 tys. (podniesione później do 200 tys.) talarów okupu. Jednak jego siły polityczne były słabe, podobnie jak powołana rok później armia 1200 muszkieterów. Już się nie liczył w tej rozgrywce. W listopadzie 1627 roku do księstwa wkraczają wojska cesarskie pod dowództwem generała Hansa Georga von Arnima, w sile 8 pułków. Książę zostaje zmuszony do podpisania kapitulacji w Nowopolu (Franzburg), w której godził się na stacjonowanie wojsk w księstwie. Na mocy kapitulacji, 30 listopada 1627 roku do Kołobrzegu wkroczył pułk wojsk cesarskich pod dowództwem ppłk. Fünfkircha. Rozpoczęła się krwawa okupacja miasta przy jednoczesnym wznoszeniu fortyfikacji. Wojska habsburskie próbowały zająć wybrzeże Bałtyku by uniemożliwić pełne włączenie się do walk wojsk duńskich i szwedzkich. W 1628 oddziały Albrechta von Wallensteina próbowały zająć Strzałów (Stralsund), jednak zamiar nie powiódł się w obliczu odsieczy duńsko-szwedzkiej. Próba zajęcia całego wybrzeża spaliła na panewce.

Edykt restytucyjny cesarza Ferdynanda II z 6 marca 1629 roku, który nakazywał protestantom zwrot wszystkich dóbr kościelnych zagarniętych po układzie passawskim (1552), ostatecznie przekonał Szwecję by otwarcie przystąpiła do wojny, do czego zachęcała ja Francja i Brandenburgia.

W kontekście Sławoborza interesuje nas właśnie ten okres wojny trzydziestoletniej, zwany "szwedzkim" (1630 - 1636).

GustavII.Adolf.LandungPommernArmia Gustawa Adolfa ląduje 4 lipca 1630 roku, w okolicy Pianoujścia (Peenemünde) na wyspie Uznam (Usedom), w sile około 13 tys. Zmusza księcia Bogusława XIV do sojuszu i wsparcia (traktat szczeciński). 20 września odział szwedzki pod dowództwem pułkownika Wolfa Heinricha von Baudissin przybywa pod Kołobrzeg rozpoczynając blokadę a oblężenie rusza z początkiem października

W listopadzie, feldmarszałek wojsk cesarskich Torquato Conti nakazuje księciu arcybiskupowi Salzburga Hieronimowi von Colloredo zniesienie oblężenia i odblokowanie Kołobrzegu. Obawiano się rychłego upadku twierdzy ze względu na niedokończone fortyfikacje, duży nacisk wojsk oblężniczych, głód i wybuch epidemii. Von Colloredo zebrał 1,500-2,500 jednostek piechoty, 16 kompanii chorwackich, 4 kompanie arkebuzerów Johanna von Götzena (znanych z krwawej łaźni w Pozdawilku/Passewalk) oraz kawalerię niemiecką w sile 600 konnych.

Wojskami szwedzkimi na Pomorzu dowodził feldmarszałek Gustaw Karlsson Horn w Szczecinie oraz Dodo zu Innhausen und Knyphausen, który we wschodniej części księstwa oczekiwał pruskiej kawalerii, mającej połączyć się z wojskami Gustawa Adolfa. Horn dysponował 1,400 jednostkami piechoty, 900 jednostkami kawalerii oraz 8 działami. Dodatkowo szwadronem kurlandzkich kirasjerów Ernsta Magnusa Dönhoffa oraz kompanią kirasjerów Georga von Uslar. Piechotą dowodzili Hans Jacob von Thurn, Maksymilian Teuffel i John Hepburn. Po wyruszeniu ze Szczecina, w okolicy miejscowości Długie (Langenhagen) do głównych sił dołącza 300 kawalerzystów pod wodzą Adolfa Didrika von Efferen-Hall, regiment arkebuzerów pruskich oraz 100 muszkieterów prowadzonych przez Knyphausena. Połączone wojska ruszają na spotkanie Colloredo.

12 listopada Szwedzi rozbijają obóz pod Gościnem (Groß Jestin) gdzie feldmarszałek Horn zwołuje radę wojenną. Zwiadowcy donosili, że wojska cesarskie dorównują siłom szwedzkim, a w toku obrad dotarła wieść, że armia Colloredo ruszyła na Szwedów. Ogłoszono alarm bojowy i przygotowano się do natarcia. Imperialni jednak nie wydali bitwy tego dnia, lecz rozbili się obozem pod Wartkowem (Wartekow), około 6 kilometrów od Gościna. Szwedzi niepewni co do działań wroga pozostali w gotowości przez całą noc.

Po północy wysłano pikiety na zwiady, które doniosły, że wojska cesarskie wycofują się tą sama drogą na południe. Colloredo uznał, że Szwedzi mają przeważające siły i zarządził odwrót. Horn zdecydował się na pościg. Wzmocnił pikiety czterema kompaniami kawalerii pod wodzą von Baudissin formując awangardę. Za nimi ruszył Horn z kawalerią, 1,000 arkebuzerów dowodzonych przez Teuffela i Hepburna. Ariergardę stanowiło 500 pikinierów Hansa Jacoba von Thurn.

Szwedzka awangarda nie napotkała zorganizowanego oporu, poza imperialnymi maruderami myszkujących po wsiach. Wojska Colloredo szybko posuwały się po równinie na południe od Wartkowa, aby  przeprawić artylerię i tabory przez Pokrzywnicę w Sławoborzu. Zanim Horn dotarł głównymi siłami do rzeki, Colloredo zdążył się przeprawić i podążał dalej na południe w kierunku Nowej Marchii.

Co się w tym czasie mogło dziać w Sławoborzu? Biorąc pod uwagę jak zachowywały się wojska cesarskie w Kołobrzegu, Sławoborzanie nie mogli oczekiwać niczego dobrego.

Przerażony działaniami soldateski w Kołobrzegu, książę Bogusław XIV wystosował w 1630 roku skargę do cesarza Ferdynanda II:

Zabiera się ludziom wszystko, aż do ostatniej koszuli na grzbiecie, jak to czyni pułkownik Canti w Stargardzie. Okropne zuchwalstwa nie omijają i służby bożej, gdzie żołnierze przeszkadzają nie tylko w nabożeństwach, ale również rabują kościoły, otwierają groby w celach rabunkowych. Książęca władza i dochody zostały już tak ograniczone, że książęcy stół ma mniej do dyspozycji, niż przeciętny kapitan z armii Walensteina. Wobec poddanych księcia żołnierze dopuszczają się wszelkich bezeceństw, gwałcąc kobiety i panny, a często nawet nie szczędząc i trupów. Nie mniej dotkliwie objawia się gniew żołnierzy w postaci pożarów, plądrowania i wymierzania kar chłosty. Przez rekwizycję środków żywnościowych ludzie zostali wtrąceni w taką nędzę i w tak straszliwy głód, że muszą się żywić nienaturalnymi potrawami, jak wywary z różnego zielska, pąki traw i drzew. W kilku wypadkach doszło do tego, że żywiono się mięsem ludzkim, a jedna matka, by nasycić się mięsem, zabiła i ugotowała własne dziecko. Wszystkie te rzeczy spowodowane zostały przez postępowanie wojska cesarskiego, z którym ani poganie, ani Turcy równać się w tej mierze nie mogą, a nawet sam diabeł we własnej postaci z piekła rodem nie mógłby być gorszy.

„Kronika Kołobrzegu” Hieronim Kroczyński

Zatem na porządku dziennym były gwałty, rozboje i grabieże. Pomorze zamieszkiwała ludność protestancka, którą katolicy traktowali z pogardą. To była w końcu wojna religijna, wojna o "prawdę", a ta mogła być tylko jedna. Miejscowość nie została zniszczona doszczętnie, ale na pewno mocno ucierpiała. Księstwo Pomorskie było jednym z obszarów, który stracił nawet powyżej 50% zamieszkującej go ludności. W dobie przedindustrialnej, kiedy praca ludzka nie mogła być w prosty sposób zastąpiona maszynami, był to olbrzymi cios dla kraju. Ze zniszczeń wojennych odbudowywano się przez dekady.

Szwedzcy zwiadowcy donieśli, że wojska Colloredo rozstawiły ariergardę na wzgórzach na południe od Sławoborza, w sile 10 kompanii kawalerii. Reszta wojsk poruszała się wciąż na południe. Feldmarszałek Horn ruszył naprzód z kawalerią, gdy okazało się, że całe wojska imperialne rozłożyły się do bitwy pod Jastrzębnikami (Falkenberg). Horn zatrzymał się by zaczekać na resztę sił by ruszyć do rozstrzygającego boju.

Pogoda się zmieniła i wstała gęsta mgła zasłaniająca widok. Zwiadowcy donieśli Hornowi, że Colloredo zwinął wojska i znowu jest w odwrocie. Nie mieli jednak potwierdzenia wizualnego. Feldmarszałek zdecydował się na atak, by przeciwnik nie wymknął mu się z garści. Wojska cesarskie uformowane były w awangardę z kawalerii, piechotę z artylerią oraz siedem kompanii kawalerii jako ariergarda. Szwedzi planowali zaatakować ariergardę tak by zepchnąć ją na maszerująca piechotę. W ten sposób szyki zostały by splątane, co osłabiło by potencjał obronny wroga a dało czas na przybycie reszty wojsk Horna.

Kawaleria Wolfa Heinricha von Baudissin zaatakowała cesarską ariergardę, ta jednak rozpierzchła się a Szwedzi stanęli oko w oko z formacją arkebuzerów. Salwa z bliskiej odległości w zwarta formację była mordercza. Baudissin stracił 200 konnych i sam niemal dostał się do niewoli gdy padł pod nim koń. Podobny los postkał kurlandczyków Dönhoffa, którzy zostali odrzuceni ogniem. Regiment Efferen-Halla wraz z kompanią kirasjerów von Uslara natarł na pięć kompanii Chorwatów, ci jednak oddali pole i uciekli. Szwedzi ruszyli w pościg, jednak gęsta mgła pomieszała ich szyki, wprowadzając chaos pośród niedoświadczonych żołnierzy. Horn przypuścił jeszcze dwa natarcia, lecz zostały odparte. Brak widoczności i zamieszanie nie pozwalało na koordynowanie ataków. W jednym z nich Horn został niemal schwytany. Szwedzka kawaleria wykonała odwrót by się zreorganizować w Jastrzębnikach, gdzie w międzyczasie dotarła ich piechota.

Zamieszanie bitewne rozbiło również wojska Colloredo, które zdecydowały się nie ścigać rozbitych Szwedów i kontynuować odwrót. W podsumowaniu bitwy Colloredo twierdził, że zginęło 400 Szwedów (sam miał stracić 40 ludzi) i zdobyto 4 sztandary.

Pomerania 1653Potyczka pod Jastrzębnikami skończyła się taktyczną porażką Szwedów. Feldmarszałek Gustaw Karlsson Horn wykazał się gorącą głową i złośliwym uporem. Ignorując brak rozpoznania i złą pogodę postanowił zaatakować wojska imperialne. Mimo pierwszych tragicznych szarż zdecydował się je kontynuować, nawet kiedy okazało się, że naciera wprost w nawałę ognia piechoty. Potyczka była jednak zwycięstwem strategicznym, bo książę arcybiskup Hieronim von Colloredo odstąpił od pomysłu zniesienia oblężenia Kołobrzegu.

Kołobrzeg został poddany feldmarszałkowi Hornowi 2 maja 1631 roku. Król Szwecji Gustaw Adolf gnie 16 listopada 1632 w bitwie pod Lützen, od postrzału w plecy. 10 marca 1637 w Szczecinie umiera bezpotomnie Bogusław XIV, a wraz z nim gaśnie dynastia Gyfitów.

24 października 1648 wojna kończy się pokojem westfalskim. Król szwedzki otrzymał Pomorze Przednie i wyspę Rugię. Margrabia-elektor Brandenburgii otrzymał Pomorze Tylne (Hinterpommern) i biskupstwo kamieńskie jako rekompensatę za utratę Pomorza Przedniego (Vorpommern). Obaj otrzymali prawo posługiwania się insygniami książęcymi władców Pomorza. Mimo iż Pomorze Tylne dostało się pod panowanie brandenburskie, Kołobrzeg stanowił w nim enklawę szwedzką aż do 16 czerwca 1653. Dopiero wtedy załoga szwedzka opuściła miast a wkroczyła brandenburska pod dowództwem generała Otto Christofa von Sparr.

Potyczka pod Falkenbergiem 1761 (wojna siedmioletnia)

Na stronie Sławoborze Retro znalazłem kiedyś mapę przedstawiająca ruchy wojska oraz miejscowości Sławoborze, Jastrzębniki i Krzecko (Kreitzig). Mapa nie miała datowania a jedynie nazwy dowódców pułków. Dopiero po jakimś czasie rozszyfrowałem, że mapa przedstawia potyczkę wojsk pruskich i rosyjskich podczas wojny siedmioletniej. To był kolejny czas w którym Sławoborze zostało mocno doświadczone.

Tutaj również potrzebujemy szerszego kontekstu. Wojna siedmioletnia miała zasięg światowy, krwawe zmagania toczyły się w Europie, Ameryce Północnej, Indiach a nawet na wyspach karaibskich. Była to wojna pomiędzy Wielką Brytanią, Prusami i Hanowerem a Francją, Austrią, Rosją, Szwecją i Saksonią. Na późniejszym etapie konfliktu do wojny przyłączyły się Hiszpania i Portugalia oraz początkowo neutralna Holandia, której siły zostały zaatakowane w Indiach. Stawką była Saksonia i Śląs a później również kolonie. Nas oczywiście będzie interesować europejski teatr działań wojennych, Pomorze Zachodnie. A konkretnie oblężenie Kołobrzegu. Znowu.

Dlaczego tak się uwzięto na Kołobrzeg? Bo był największym portem w tej części Pomorza. I tak jak podczas wojny trzydziestoletniej był wykorzystywany do sprowadzania sił szwedzkich, tak podczas wojny siedmioletniej chcieli wykorzystywać go do transportu Rosjanie. Przemieszczanie wojsk po wrogim terytorium Prus nie było bezpieczne. Odziały Fryderyk Wielkiego do perfekcji opanowały atakowanie w niewielkich oddziałach, wykorzystując taktykę podjazdową, atakując tabory i transportowane działa.

Oblężeń było aż trzy.

oblezenie 1761Pierwsze w 1758 roku. Rosyjskie wojska pod dowództwem hrabiego Williama Fermora dysponowały 4,000 jednostkami piechoty i 20 działami pod dowództwem pułkownika-generała Johanna Palmenbacha. Miały rozbić pruskie siły hrabiego Christopha II von Dohna na Pomorzu i oblegać Kołobrzeg. Załogę twierdzy stanowiło 700 regularnych żołnierzy i zmobilizowanych cywili, którymi dowodził Heinrich Sigismund von der Heyde. Oblężenie rozpoczęto 4 października, lecz mimo wzmocnienia sił rosyjskich przez kolejne 1,000 żołnierzy i 27 okrętów, zakończyło się niepowodzeniem. Prusakom pomogły ulewne deszcze i bałtyckie burze, które na lądzie uniemożliwiały walkę artyleryjską i prace minerskie a na morzu zatopiły aż 21 okrętów. Oblężenie zwinięto 1 listopada.

Drugie w 1760 roku. Rosjanie planowali dotrzeć do dolnej Odry i tam założyć zimowe kwatery. By to się udało musieli zabezpieczyć Kołobrzeg. Dokonać miały tego siły Gottloba Heinricha Tottlebena, jednak osiągnąwszy linię doliny Regi zostały wezwane na śląskie pola bitewne. Zdecydowano się więc na desant morski. 27 sierpnia Kołobrzeg był bombardowany przez Rosyjską Flotę Bałtycką w składzie 21 okrętów liniowych, 3 fregat i 3 okręty z moździerzami. Dwa dni później dołączyła szwedzka flota w sile 6 okrętów liniowych i 3 fregat. 6 września desantu dokonało 8,000 żołnierzy, którzy pod osłoną kawalerii rozpoczęli oblężenie. Obroną dowodził znany już pułkownik Heinrich Sigismund von der Heyde. Obleżenie rozwijało się bardzo powoli. Co wykorzystał Fryderyk Wielki i odkomenderował ze Śląska 3,800 żołnierzy pod wodzą majora-generała Paual von Werner z zadaniem zniesienia oblężenia. Ekspedycja przebyła w forsownym marszu 340 kilometrów w niebywałe 13 dni i 18 września zaatakowała Rosjan. Oblegający Rosjanie myśleli, że mają do czynienia z przeważającymi siłami wroga i porzucili oblężenie, ewakuując się na okręty. W odwrocie stracili 600 żołnierzy. Okręty odpłynęły kilka dni później.

Trzecie oblężenie miało miejsce w 1761 roku i zakończyło się upadkiem twierdzy. Chociaż nic nie zapowiadało klęski. Gottlob Heinrich Tottleben przeszedł na stronę pruską i poinformował Fryderyka Wielkiego o planach nowego ataku na Kołobrzeg. Z Meklemburgii odwołano wojska księcia Fryderyka Eugeniusza Wirtemberskiego i skierowano pod Kołobrzeg. Załoga obrońców została wzmocniona o 12,000 piechoty. Wojskami rosyjskimi dowodził hrabia Piotr Aleksandrowicz Rumiancew, który 23 czerwca rozłożył się obozem pod Koszalinem (Köslin), w oczekiwaniu na posiłki. Flota rosyjska rozpoczęła blokadę morską w sile 24 okrętów z 1,300 działami i 7,000 marynarzami. Wspomagała ją flota szwedzka z 9 okrętami z 438 działami. W połowie sierpnia do Rumiancewa dołączyło kolejne 3,000 piechoty i dopiero 22 sierpnia zdecydował się na rozpoczęcie oblężenia.

Okręty bombardowały Kołobrzeg przez miesiąc. 18 września Rumiancew zdecydował się na szturm pruskich umocnień zewnętrznych. Niewielkie zdobycze opłacił 3,000 zabitych. 30 września do Kołobrzegu docierają posiłki pod dowództwem Dubisława Friedricha von Platen, powiększając załogę do niemal 20,000. 9 października Rosjanie tracą wsparcie z morza. Z powodu złej pogody flota rosyjska jest zmuszona odpłynąć do portów. Docierają jednak kolejne posiłki dowodzone przez Aleksandra Borysowicza Buturlina. Wdrożono też nową taktykę: lekka kawaleria dowodzona przez Gustawa Berga miała odcinać pruskie linie dostaw. Fryderyk Wirtemberski próbuje ich zwalczać własną konnicą w sile 2,700 konnych. Rosjanie jednak wykorzystują swoją przewagę i pole manewru, otaczają Prusaków i rozbijają cztery jednostki kawalerii.

Prawdopodobnie Sławoborze i okolice już wcześniej były nawiedzane przez wojska rosyjskie. Od lutego w okolicy operowały odziały Gottloba Heinricha Tottlebena, więc można było się spodziewać daleko wypuszczonych pikiet. Rosjanie byli w okupowanym kraju i tak sobie poczynali z miejscową ludnością. Rabowali, gwałcili i niszczyli bez litości. W październiku lekka kawaleria Gustawa Berga zwalczała próby zaopatrzenia Kołobrzegu. 22 listopada rosyjska ariergarda wdaje się w potyczkę z grenadierami majora Friedricha Gotthelfa Falkenhayna, broniącego pruskiego obozu pod Lekowem (Leckow).

1102633 612441848776797 1569398512 o

(Appendix: Pełen skan mapy potyczki pod Falkenbergiem 1761)

I tutaj docieramy do początku, czyli do mapy, która rozpoczęła poszukiwania. Wskazówką okazują się nazwy oddziałów biorące udział potyczce. Jest pośród nich dość specyficzna jednostka - Huzarzy Reuscha (oznaczone jako Rusch Husaren). Regiment został uformowany Brandenburgii w 1741 roku, przez pułkownika von Mackeroth. Swoją nazwę jednak wzięli od pułkownika Józefa Teodora von Ruesch, który dowodził huzarami w latach 1744 - 1759. Zwani byli również "Czarnymi Huzarami" (die Schwarzen Husaren) od czarnego umundurowania lub "Trupimi Główkami (die Totenköpfe) od czaszki ze skrzyżowanymi piszczelami, noszonymi na futrzanych czapkach. Symbol ten zapożyczyli od austriackich pandurów. Ich szlak bojowy wymienia datę 22 i 23 listopada, jako potyczka (potyczki?) pod Falkenbergiem.

Ruesch Hussars KnotelKolejną ciekawostką jest obecność oddziałów podpisanych jako "Malakowski/Malakow." W służbie Fryderyka Wielkie w owym czasie było dwóch Polaków o nazwisku Małachowski: Hiacynt Malachow von Małachowski, który zginął w 1745 roku pod Brzegiem na Śląsku oraz Paweł Józef von Małachowski i to najpewniej jego huzarzy. Chociaż on sam nie mógł brać udziału w potyczce, gdyż w 1760 dostał się do niewoli austriackiej w bitwie pod Kamienną Górą. Jednak jego huzarzy wciąż walczą na Pomorzu i podczas wyrwania się z okrążenia księcia Fryderyka, stanowią jego awangardę.

To nie koniec! Jednostki oznaczone jako "Kalckstein" to najpewniej piechota (mimo, że na mapie oznaczona jako kawaleria ale przy działach) Christopha Wilhelma von Kalckstein. W owym czasie dowodzonych przez Friedricha Ehrenreicha von Ramin. Brali udział w bitwie pod Sarbinowem (1758) a w bitwie pod Torgau (1760) zostali niemal unicestwieni.Jednostka brała udział w misji zniesienia oblężenia Kołobrzegu. Razem z nimi są jednostki oznaczone jako "Wunsch". Są to prawdopodobnie jednostki piechoty Johanna Jakoba von Wunsch (ich dowódca przebywał w niewoli od bitwy pod Maxen w 1759 roku).

Umocnienia w Jastrzębnikach są obsadzone przez odziały Małachowskiego, Kalcksteina, Wunscha, Reuscha oraz grenadierami Carla Eliasa Adolpha von Hachenberg.

Zagadkowa jest jednostka oznaczona jako "Schwarz". Nie może to być Schwarze Brigade, gdyż ta została uformowana w grudniu 1761 roku. Zatem jest to najpewniej kompania majora Karla Augusta von Schwartzer.

Ostatnia z jednostek w Jastrzębnikach jest oznaczona skrótem "Finckenst." To prawdopodobnie dragoni hrabiego Friedricha Ludwiga Finck von Finckenstein. Brały udział w walkach pod Goleniowem (Gollnow, 22 października 1761 roku) oraz w ostatecznej bitwie pod Błotnicą (Spie).

Oznaczenia literowe zostało wyjaśnione w legendzie do mapy... niestety nie znalazła się na skanie.

Na mapie widać ustawienie sił Gustava Berga w Sławoborzu (kawaleria) i lekką kawalerię w Krzecku, w lesie na południowy-zachód i południowy-wschód od Sławoborza. W Jastrzębnikach znajdują się umocnienia i jednostki strzelców, więc można przypuszczać, że był to obóz pruski. Do starć dochodzi o podnóża wzgórz pod Sławoborzem, gdzie posuwają się wojska pruskie, wraz z artylerią. Prawdopodobnie jest to jedna z prób przebijania się w stronę Kołobrzegu sił księcia Fryderyka Wirtemberskiego. Ruchy jego wojsk były pilnie strzeżone przez lekką kawalerię Berga i skubane przy każdej okazji.

Kończyły się opcje wojskom pruskim, podobnie jak zapasy. Von Platen został wezwany ze swoimi wojskami do Berlina. Książę Fryderyk otrzymał rozkaz by opuścić Kołobrzeg, przedostać się na zachód wzdłuż wybrzeża, zaatakować Rosjan od tyłu i rozbić oblężenie a następnie połączyć się z siłami von Platena w drodze do Berlina. Plan się nie powiódł, Rosjanie przewidzieli ten manewr. Zatem wojska von Platena ruszyły do Berlina a Fryderyk podejmował kilka prób przebicia się przez oblężenie do Kołobrzegu. 12 grudnia Rosjanie zatrzymali ostatnią próbę pod Błotnicą, 5 kilometrów od Kołobrzegu. Prusacy stracili w bitwie 1,000 żołnierzy a pozostałe 8,000 wycofało się do Szczecina.

Fall of Kolberg in 1761

Upadek twiedzy Kołobrzeg Alexander Kotzebue

Kołobrzeg pada 16 grudnia. Rosjanie zdobywają kluczową twierdzę i port nad Bałtykiem, zakładają zimowe kwatery. Udało im się również związać siły von Platena, których Fryderyk Wielki tak bardzo potrzebował na Śląsku. Rumiancew wykształcił również nową skuteczną taktykę: współpracę kolumn batalionów z rozproszoną formacją jegrów.

5 stycznia 1762 roku ma miejsce tzw. (drugi) "cud domu brandenburskiego". Umiera caryca Elżbieta Romanowa a jej następca, Piotr III Romanow,miłośnik Fryderyka Wielkiego, wycofuje swoje wojska a nawet oddaje cześć pod jego komendę. To odwraca losy wojny, która kończy się 15 lutego 1763 pokojem w Hubertusburgu. Śląsk zostaje podzielony i jego większa część przypada Prusom.

Jak widać Sławoborze dzielilo losy razem z całym Pomorzem i z pewnością każda historyczna zawierucha musiała w końcu do niego dotrzeć. Niestety nie zostało niemal nic co by mogło przybliżyć tamte czasy, poza notatkami historycznymi... oraz depozytami złożonymi w ziemi. Historia Sławoborza z pewnością jeszcze kryje wiele ciekawostek i tajemnic. Może kiedyś uda się je rozwiązać. Warto próbować.

Appendix

tielkePo publikacji niniejszego artykułu i udostępnieniu go na stronie Sławoborze Retro, odezwał się do mnie znalazca mapy potyczki. Natrafił na nią w jednym z wiedeńskich antykwariatów. Dostarczył mi również lepszy skan. I tutaj los się do nas uśmiechnął. Poprzedni skan mapy ucinał fragmenty krawędzi, a w nowym skanie można było odczytać pełny napis: "Tilke Beyt; zur Kriegsk. V Stück." Okazało się, że to skrót tytułu publikacji, której mapa była częścią: "Beiträge zur Kriegs-Kunst und Geschichte des Krieges von 1756-1763" wydanej w 1778 przez Johanna Gottlieba Tielke (Przyczynek do sztuki wojennej i historii wojny 1756-1763). Część V miała podtytuł: "Der Feldzug Sr. Durchl. des Herzogs von Würtemberg und Generallieutenant von Platen in Pommern im Jahre 1761 Nebft Fortsetzung der Untersuchung der Feldbefestigungskunst nach ihren Grundsäßen und der Erfahrung mit Plans" (Kampania Jego Wysokości Księcia von Würtemberg i Generała Lejtnanta von Platen na Pomorzu w roku 1761. Kontynuacja badań nad sztuką fortyfikacji polowych i postępów, z planami).

Na kilkunastu stronach opisane są działania wojsk pruskich na terenie gminy Sławoborze i gmin ościennych. Nareszcie możemy rzucić więcej światła na wydarzenia z mapy.

Opis potyczki pod Falkenbergiem wg. Johanna G. Tilkego

Wojska pruskie zajmowały Resko (Regenwalde), gdzie znajdowała się piekarnia i dokąd docierało zaopatrzenie ze Szczecina.

22 listopada o 5:30 rano wymaszerowano w dwóch kolumnach: dowodzona przez księcia von Würtemberg obrała drogę przez Łabuń Wielki (Labbuhn) a kolumna generała von Platen przez Gardzin (Gardin). Ostatecznym celem kolumn było dotarcie do Białego Zdroju (Balsdrey) i Jastrzębnik, jednak nie było to możliwe ze względu na zbyt dużą odległość. Marsz trwał do godziny 20:00, gdy obie kolumny rozlokowały się obozem pod Lekowem. Awangarda wojsk książęcych wdała się w potyczkę z wojskami rosyjskimi generała von Berg w pobliżu Falkenhagen (NN) i Dewinz (NN), którą Rosjanie przegrali. W ciemności nie dało się ustalić w którym kierunku wycofały się wojska wroga. Obawiano się, że wycofali się do Świdwina (Schiefelbein) skąd mogli stanowić zagrożenie dla obozu w Resku.

Wczesnym rankiem 23 listopada, książę von Würtemberg ruszył w kierunku Jastrzębnik z korpusem dowodzonym przez generała von Thadden. Korpus składał się z batalionów von Schwarz, von Hachenberg, von Kalkstein, vou Wunsch, dragonów von Würtemberg, von Bomeiski (?) i von Finkenstein oraz huzarów von Małachowski. Rozpoznanie prowadzili huzarzy Ruescha. Korpus dotarł do wioski i założył w niej obóz. Wysłano pikiety na wzniesienia pod Sławoborzem. Wysłano także oddział w kierunku Świdwina, gdzie po krótkiej potyczce schwytano odział rosyjskich kozaków, którym odebrano stada bydła i owiec. Pikiety wróciły z informacjami, że siły generała von Berg, dragoni i huzarzy, rozłożyły się obozem w Lepinie (Leppin) a za Sławoborzem stacjonowało około 200 kozaków.

24 listopada ze Sławoborza ruszyły oddziały rosyjskie. Część zaatakowała i odrzuciła straż przednią generała von Thadden, która stacjonowała w punkcie A. Generał ruszył na wroga pułkiem von Finkenstein, huzarami von Małachowski (około 200 koni) oraz batalionami von Kalkstein i von Wunsch. Rosjanie w sile około czterech szwadronów, cofnęli się i umocnili na skraju wąwozu leżącego pod Sławoborzem, w punkcie B.

Wojska pruskie nacierały na Rosjan korpusem zebranym przez generała von Thadden (punkt C) a Rosjanie przekroczyli wąwóz i dołączyli do reszty swoich sił (punkt D).

W międzyczasie zwiadowcy przynieśli informację, że większość oddziałów generała von Berg stacjonuje za Sławoborzem, a kilka plutonów kawalerii ruszyło drogą Sławoborze - Jastrzębniki (punkt E do F) by nadejść z lewej flanki. Generał von Thadden natychmiast skierował oddział jegrów von Wunsch do niewielkiego lasku w punkcie G, gdzie miał przechwycić kawalerię wroga w marszu.

Tymczasem major von Anhalt chciał przedostać się przez wąwóz z batalionem von Kalkstein i zaatakować szwadrony rosyjskie stacjonujące w punkcie D. Kiedy jednak powrócili zwiadowcy generała von Thadden i donieśli, że Rosjanie najprawdopodobniej będą chcieli zaatakować ze wszystkich stron, pomysłu ruszenia naprzód zaniechano. Batalion cofnął się i zajął korzystniejszą pozycję w punkcie H.

Nie było czasu do stracenia, gdyż w pobliżu Krzecka (Kweitsch) dostrzeżono odział kozaków w sile około 2.000 (punkt I). Podobnie silny odział pojawił się na prawej flance (punkt K). Jednocześnie dragoni i huzarzy, którzy wyruszyli drogą zza Sławoborza, zaczęli pojawiać się nieopodal miejsca gdzie oczekiwali ich jegrzy von Wunsch (punkt F). Jednak widząc siły pruskie, zeszli z drogi okrążając zagajnik (punkty M i L).

Generał von Thadden skierował batalion von Schwarz naprzeciwko Rosjan w punkcie N oraz część huzarów von Schwarz do punktu O, by zatrzymać natarcie z prawej flanki i kupić sobie więcej czasu, nim podciągnie resztę oddziałów. Wycofał się z punktu H do punktu P i przywołał do siebie pluton jegrów z punktu G. Z każdego plutonu wyznaczył dwie roty, którym kazał stać na miejscu w gotowości. Następnie z dwoma batalionami ruszył do tyłu i po 40 krokach zakomenderował zwrot frontem do wroga. Wtedy mniejsze roty cofały się do batalionów, by te mogły wykonać ponownie 40 kroków w tył. Dragoni i jegrzy zostali uformowani w szachownicę i wycofywali się za piechotą. W ten sposób całość sił dotarła do Jastrzębnik bez strat, około 17:00.

Tutaj kończy się sprawozdanie dotyczące mapy. Nareszcie mamy konkretne informacje o ruchach wojsk. Wszystko wskazuje na to, że Rosjanie chcieli wciągnąć wojska Pruskie w kocioł do wąwozu lub przekonać do natarcia na Sławoborze. Lekkie oddziały miały sprowokować pogoń w kierunku wsi, gdzie stacjonowali kozacy. Natarcie na zabudowania, nawet niewielkiej wsi było ryzykowne gdyż dawały osłonę przed natarciem i nie pozwalały manewrować konnicy. Silne uderzenie z prawej flanki i lekka kawaleria z lewej miały zmiażdżyć siły książęce. Jednak Prusacy radzili sobie lepiej niż Szwedzi w 1630 i nie dali się ponieść emocjom. Stawka była zbyt wysoka. Liczyli, że uderzenie od południa i zagrożenie tyłom rosyjskim w Białogardzie (Belgard), spowoduje przerwanie oblężenia Kołobrzegu. Tak się nie stało, tym bardziej, że były informacje, że książę Michaił Wołkoński wyruszył ze swoimi siłami z nad Wisły i kieruje się na Pomorze.

Tielke nie wspomina również o stratach. Albo ich nie bylo (wątpliwe) albo nie były poważne.

Ciekawostki na mapie

Mapa wskazuje jeszcze kilka ciekawostek. Zauważyliście, że na mapie nie ma drogi Sławoborze - Świdwin? By dostać się do Świdwina należało obrać drogę na Jastrzębniki a następnie na skrzyżowanie między Lekowem a Białym Zdrojem. Drogę, którą znamy dzisiaj, wybudowano pomiędzy 1901 a 1912.

W Jastrzębnikach zaznaczone jest pokaźnych rozmiarów jeziorko a na północ od niego kościółek. Dzisiaj ten układ jest wciąż widoczny, chociaż jeziorko jest niewielkie (zostało częściowo zasypane?)

Mapa Tilkego niestety jest jedynie szkicem sytuacyjnym, nie posiada skali a odnośniki topograficzne są zniekształcone lub poprzesuwane względem siebie. Zastanawiałem się o jaki wąwóz (ravine) pod Sławoborzem mogło chodzić. Pierowtnie wydawało mi się, że musi to być blisko samego Sławoborza na przykład zbocza przysiółka Skotniki i dolina Kłodawy i Pokrzywnicy. Ale to nie jest wąwóz, bo dalej jest dolina, w której leży Sławoborze. Dalsze, widoczne obniżenie terenu znajduje sie już w samej miejscowości (tam gdzie jest stadion). Czyli trzeba szukać wąwozu bardziej na południe od Sławoborza. I faktycznie LIDAR pokazuje wąwóz szeroki na ponad 500 metrów, a jego południowe ściany wznoszą się na około 100 m.n.p.m. Prawdopodobnie to ten wąwóz. Nałożyłem na mapę LIDARU elementy mapy Tilkego.

stolzenberg falkenberg contemporary simulation

Należy to potraktować jako potencjalnie możliwy układ. Bez badań in situ nie da się określić miejsca potyczki na pewno.

Zastanawia jednak jak przebiegała droga Sławoborze - Jastrzębniki, bo na planie potyczki jest bardziej na zachód i dociera do wsi łukiem od zachodu.

Dalsze działania armii księcia Wirtembergii na terenie gminy Sławoborze

Opracowanie Tilkego zawiera jeszcze szereg ciekawych informacji o działaniach wojskowych w okolicy Sławoborza.

25 listopada główne siły pruskie opuściły obóz pod Lekowem i dołączył do awangardy w Jastrzębnikach. Stąd wojska w dwóch kolumnach skierowały się na zachód: do Mysłowic (Moitzelfitz, Mozelwitz) i do Powalic (Petershagen, Peterhagen).

Kawalerię w pierwszej kolumnie prowadził książę Wirtembergii w składzie: pułku huzarów von Ruesch i von Małachowski oraz pułku dragonów von Finkenstein, von Plettenberg i von Würtemberg. Za awangardą pułku dragonów von Bomeisky (Bocheński?) i 1. szwadronu von Bellig, szła piechota pod dowództwem generała von Thadden, w składzie: batalionu von Wunsch, von Kalkstein, von Schwarz, von Hachenberg, von Busch, von Kleist, von Benkendorf i von Schwerin. Drugą częścią pierwszej kolumny dowodził generał von Schenkendorf, a jego brygada składała się z: 2. batalionów von Braunschweig, 2. von Schenkendorf, 2. von Fink i 1. von Rothenburg.

Awangarda wzięła pod Słowieńskiem (Schlenzig) do niewoli rosyjskiego porucznika i 24 huzarów. Pod Mysłowicami doszło do potyczki. Kawaleria pruska została ostrzelana przez rosyjskie haubice, ustawione na wzniesieniu Fier Holz, na południowy-zachód od Sławoborza. Przed ogniem kawaleria schroniła się w wąwozie. Tam wraz z odziałem grenadierów von Rothenburg zostali zaatakowani przez rosyjskich dragonów. Siły pruskie straciły 1 oficera i 50-60 rannych i zabitych. W pobliżu wąwozu znajdował się batalion von Fink, który ruszył na odsiecz. Wystrzelali aż 8.000 naboi, dziesiątkując Rosjan.

Druga kolumna dowodzona przez generała von Ziethen (Zieten) składała się z huzarów von Belling i Schony oraz 1. batalionu von Görne, 2. von Dohna, 2. von Ferdinand, 2. von Ramin, 1. von Kassel, 2. von Kaniz i 2. von Grabow. Ich przemarsz również został zakłócony przez ataki Rosjan i książę von Würtemberg musiał ich wspomóc dwoma regimentami z awangardy.

Armia rozbiła obóz w Mysłowicach, a ci, którzy nie mieli namiotów zostali zakwaterowani w Słowieńsku i Powalicach. Pułkownik von Lossow i jego brygada zostali ustawieni na tyłach armii, a pułk von Werner na prawym skrzydle. Odziały generała von Berg stacjonowały w Lepinie a większosć jego kawalerii w Rymaniu (Roman) i Damitz (Dębica). Pikety pochwyciły 20 jeńców z oficerem.

Nastał czas zimowych wiatrów i silnych opadów śniegu. Przyszedł mróz a wojskom pruskim zaczęło brakować prowiantu, a nawet drewna do palenia. Zaczęły się dezercje. Rosjanie zniszczyli mosty na Redze i bezpośredni marsz w kierunku Kolobrzegu stał się ryzykowny gdyż lekka kawaleria łatwo mogła przechwycić transporty na wydłużonych liniach zaopatrzenia. Podjęto więc decyzję wycofania się w kierunku Nowogardu (Neugard) by tam zaczekać na posiłki ze Szczecina.

28 listopada o 7:00 rozpoczęto marsz w dwóch kolumnach. Wszystkie wozy z zaopatrzeniem wysłano do Słowieńska, by bataliony mogły przyspieszyć marsz. Kierują się na Berkanowo (Berckenow) przez Neumühle (NN) do Starej Dobrzycy (Altdoberitz) oraz przez Ząbrowo (Semerow) do Nowej Dobrzycy (Neudoberitz). Wozy armijne pod osłoną mają dotrzeć do Reska, jedynego miejsce gdzie mogły przekroczyć Regę. Oddziały generała von Schenkendorf czekają aż wozy przejadą.

Generał von Thiele grupuje swoją piechotę i artylerię w Słowieńsku, następnie formując drugą kolumnę rusza przez Berkanowo, Neumühle (NN), Starą Dobrzycę i Gardzin (Gardin) do Reska. Podobnie generał von Ziethen opuszcza Mysłowice przez Ząbrowo, mijając Międzyrzecze (Meseritz) do Nowej Dobrzycy i Łabuń Wielki (Labuhn), by ostatecznie dotrzeć na kwaterę do Reska.

29 listopada wszystkie odziały korpusu są zgrupowane w Resku a wojska rosyjskie depczą im po piętach, zajmując porzucone przez Prusaków obozy. 30 listopada wojska księcia Wirtembergii opuszczają Resko podążajac do Nowogardu, gdzie mają otrzymać posiłki.

Za 12 dni dojdzie do rozstrzygajacego starcia pod Błotnicą, które będzie requiem dla Kołobrzegu.