Zdjęcie wpisu Spotkanie z czytelnikami w Brzeszczach

Miałem przyjemność opowiadać o mojej książce w Brzeszczach (22.09.2023), w księstwie oświęcimskim, gdzie przybyłem na zaproszenie Biblioteki Publicznej Ośrodka Kultury w tymże uroczym mieście. Że daleko z Pomorza? A skądże! Po tym jak usłyszałem od pracownika kasy smederewskiej twierdzy, że Polska jest niedaleko - żadne miejsce w Polsce nie wydaje mi się dalekie. Skąd znowu Smederevo?! Bo opowiadałem nie tylko o mojej książce, ale również o moich wyjazdach na Bałkany w 2017 i 2018 roku. Publiczność dopisała i bardzo miło spędziliśmy wieczór popijając kawę (specjalny tajny przepis) oraz degustując pyszną sałatkę Maghrebu Tabboule.

Zaraz zaraz, księstwo pomorskie i księstwo oświęcimskie na jednym obrazku? Już to gdzieś widziałem. Tak! W Kosmografii Abrahama Orteliusa, wydanie z 1598 roku. Na jednej karcie znajduje się mapa księstwa pomorskiego, Liwonii oraz księstwa oświęcimskiego i zatorskiego.

Autorem mapy Pomorza jest Petrus Artopaeus (Peter Becker), pomorski pastor urodzony w Koszalinie. Nie był zawodowym kartografem ale z uwagi na liczne podróże po księstwie miał sporą o nim wiedzę. Odpowiedział na apel Sebastiana Münstera, naukowca z Bazylei, i wysłał mu rękopis swojej mapy, która ukazuje się po raz pierwszy w 1550 roku w jego Kosmografii. Stamtąd jest kopiowana do Kosmografii Orteliusa, gdzie dzięki unowocześnieniu techniki druku z drzeworytu na miedzioryt, zyskała na szczegółach. Pojawiała się tam w wydaniach z 1598, 1610 oraz 1613. Mapa księstwa oświęcimskiego i zatorskiego została wykonana na podstawie mapy Stanisława Porębskiego, polskiego szlachcica i kartografa.

Reprodukcja mapy księstwa oświęcimskiego i zatorskiego została stworzona w ramach projektu Zmory i dziwożony czyli powrót do przeszłości, przez podopieczną Powiatowego Środowiskowego Domu Samopomocy w Kętach z placówką w Brzeszczach. Wystawę można oglądać w Ośrodku Kultury w Brzeszczach... co z przyjemnością uczyniłem.

Księstwo pomorskie i oświęcimskie są więc bardzo blisko, bo na jednej stronie Kosmografii. Bardzo chętnie wrócę do Brzeszcz... może z kolejną książką?

Zdjęcia z wydarzenia możecie zobaczyć tutaj...