Zdjęcie wpisu Spotkanie z trzecioklasistami w Mierzynie

Zostałem zaproszony do klasy 3A z Publicznej Szkoły Podstawowej im. Przyjaciół Dzieci w Mierzynie. Można powiedzieć, że po latach wróciłem do trzeciej klasy. Było cudownie. Czas pierwszych trzech klas szkoły podstawowej, był najpiękniejszym okresem szkoły. Moja klasa znajdowała się na ostatnim piętrze, pięknego, choć nieco zaniedbanego w tamtym czasie, przedwojennego budynku. Malutka klitka, tuż pod dachem, z dwoma oknami. Na przerwę wychodziliśmy na poddasze. Drewniane schody trzeszczały przy schodzeniu. Magiczne, małe okienka na podwórze. Z okien klasy można zobaczyć było olsowy las nad rzeką. Piękne i beztroskie trzy lata.

Szkoła w Mierzynie jest olbrzymia i nowoczesna. Byłem zachwycony jak wygląda współczesna klasa, z multimedialną tablicą, przestronna, mocno oszklona. Nareszcie też miałem okazję, by porozmawiać z dziećmi o historii i książkach. Były niesłychanie aktywne i rezolutne, zgłaszały się, by o coś zapytać lub samemu odpowiedzieć. Okazuje się, że właściwie wszystkie czytają i potrafiły opowiedzieć o książkach, które im się podobały. Czytają nie tylko książki, ale i komiksy. Jeden z chłopców zaskoczył mnie znajomością "Tytusa, Romka i A'tomka". Jego starszy brat i tata są komiksiarzami, nic więc dziwnego.

Dzieci jeszcze nie mają pełnej świadomości czasu, a zrozumiałym punktem odniesienia jest II wojna światowa. Wszystko, co było przed nią, było naprawdę dawno. Właśnie tak! Przecież będąc dzieckiem, rozumowałem dokładnie tak samo. Jednak dla nas wtedy, II wojna światowa wydawała się czasem zupełnie nieodległym.

Książki zamówiono "klasowo" i na koniec naszego spotkania, dzieci uformowały ogonek do autografów. Były zaskoczone, że "ktoś rysuje po książce". Pierwszy raz widziały rozdawanie autografów a ja dodatkowo, dla każdego, robię mały, koci rysuneczek. Bardzo się to spodobało. Mimo że podobne to każdy inny (trzy kocie warianty). Postanowiłem więc nauczyć dzieci rysować takie koty. Nauczycielka rozdała karteczki i każde dziecko rysowało za mną krok po kroku. Fantastycznie wyszło wszystkim!

Jeden z chłopców zawołał, że przeczytał pierwsze osiem stron i już go wciągnęło.
Jestem zaszczycony, cudowne spotkanie z młodymi czytelnikami.
Z przyjemnością przyjdę na kolejne spotkania.